A PHP Error was encountered

Severity: 8192

Message: strpos(): Non-string needles will be interpreted as strings in the future. Use an explicit chr() call to preserve the current behavior

Filename: MX/Router.php

Line Number: 240

Backtrace:

File: /home4/ursascie/fabrikalalka.pl/application/third_party/MX/Router.php
Line: 240
Function: strpos

File: /home4/ursascie/fabrikalalka.pl/application/third_party/MX/Router.php
Line: 72
Function: set_class

File: /home4/ursascie/fabrikalalka.pl/index.php
Line: 312
Function: require_once

Fabrika Lalka - Lalki waldorfskie - Delikatna Blanka, lalka inspirowana waldorfskimi

Delikatna Blanka, lalka inspirowana waldorfskimi

« wróć

Blanka dużo myśli. Nigdy za dużo nie mówi, ale często przyłapuję ją jak siedzi zamyślona i szepcze do siebie. Chociaż nie zdarza jej się często zadawać pytania, wydaje mi się że nurtują ja różne sprawy. Wiem, że lubi towarzystwo, bo często się uśmiecha i zawsze przychodzi posiedzieć w tym samym co ja pokoju. Odpowiedzi na dręczące ją pytania lubi jednak szukać sama, w książkach. Kiedy pierwszy raz zastałam ją przed stertą książek, czytała o ptakach, a obok leżała książka o sławnych kobietach i przewodnik po Florencji. "Widzę że masz różnorodne zainteresowania" zaczepiłam ją. "Masz dużo ciekawych książek" odparła "Chciałam poczytać o pewnej aktorce, i tam pisali, że pochodzi z Włoch. A potem zobaczyłam tego ślicznego, niebieskiego ptaka za oknem i pomyślałam, że gdzieś tutaj widziałam o tym książkę. Mogę pożyczyć?"

Wydaje mi się to takie trochę staromodne, szukać informacji w książkach. Chciałam pokazać jej jak łatwo można znaleźć wszystko w internecie. "Nie chcę" zdecydowała "Dlaczego?" "Nie wiem, nie da się tego dotknąć" stwierdziła. Siedzi teraz i przekłada powoli strony. A potem wstaje i biegnie do pokoju obok, szukać na półkach innej książki. Zanosi ją w swój kącik i otwiera. A potem widzę jak palcem pomaga sobie czytać kolejne linijki. 

 

Kiedyś marudziłam, że ostatnio ciągle pada. "Lubię kiedy pada" usłyszałam "Trawa jest wtedy na prawdę zielona. A ten dom, o tam, ma na taki błyszczący czerwony dach."  "Masz rację, nie zauważyłam tego wcześniej" odparłam. "Chciałabym żeby mój dom miał taki dach". 

 

"Może poczytam ci dzisiaj jakąś bajkę?" spytałam gdy podlewała pewnego popołudnia kwiaty w pokoju. Wzięłam Alicję z krainy czarów, bo pomyślałam że zaciekawi ją taka podróż w nieznane. "Ah, jak bym chciała tak spadać i spadać, jak Alicja. Myślę, że można by wtedy zobaczyć tyle ciekawych rzeczy. I lasy i miasta i wnętrza czyichś domów. Może nawet dzikie zwierzęta, albo ogromne, kolorowe balony". Blanka była zachwycona pomysłem o zmniejszeniu się do rozmiaru kilku centymetrów. "Mogłabym się kąpać w tej niebieskiej filiżance w kwiatki i mieszkać w pudełku na guziki. Każda przegródka to byłby inny pokój."

Kiedyś spytała mnie o swoje imię. "Wybierz sobie" powiedziałam jej. "Jest tyle imion które mi się podoba" zmartwiła się "nie dam rady". "Jestem pewna że coś wymyślisz". Po kilu dniach przyszła z poważną miną. Stała w progu i cofała się kilka razy, zanim w końcu zdecydowała się wejść. "Już wiem, nazywam się Blanka" oznajmiła. "Ładnie, pasuje do ciebie" odpowiedziałam. "Tak, to znaczy że będę mogła stać się kim chcę. Wiesz, nikt nie będzie mi mówił co powinnam robić. "Dobry wybór" przytaknęłam. Stanęła przede mną, z rękami splecionymi za plecami i machała nóżką. "Mówię serio, Blanka pasuje idealnie do twojego koloru włosów". "Nie.. Myślałam.." zaczęła "Mogę zabrać z pracowni kredki? Myślę, że chciałabym zacząć uczyć się rysować. Widziałam dzisiaj te niebieskie ptaszki. Zacznę od ptaków, a później narysuję twojego psa. A później może ciebie. Jak już będę w tym dobra".

 Taka właśnie jest Blanka. Zamyślona, rozmarzona, ciekawa i zdecydowana. Dobrze jest mieć ją przy sobie. Potrafi przywrócić wiarę, że na świecie nadal jest wiele ciekawych rzeczy, mimo że wydają się dobrze poznane. Oraz że zawsze jest dobry moment by stać się tym kim chcemy być. 

Blanka jest drobna i delikatna. Ma 38 cm wzrostu. Dostała jasny kolor skory i piękne, jasne blond włosy, które wydają się prawie białe. Te właśnie włosy długo czekały na swoją lalkę. Bardzo mi się od początku podobały, ale czułam że do nich potrzebna będzie delikatna, rzeźbiona buzia. Kiedy pracuję nad lalką, często jej ostateczny wygląd powstaje stopniowo. Najpierw jest jeden detal, potem kolejny, szukam elementów które będą dopełniać całości. Blanka dostała tradycyjny fartuszek i czepek, takie jakie noszą na ilustracjach malutkie dziewczynki pijące herbatkę z misiami albo z fascynacją uchylające tajemnicze drzwi w ogrodzie. Kiedy zobaczyłam tą tkaninę, wiedziałam że będzie dla niej idealna. 

Blanka dostała również sukienkę w róże, białą spódnicę z zieloną falbaną, spodenki z koronką, skarpetki zakończone ozdobną gumką i buciki z kwiatkami. 

Blanka jest dla mnie taką "prawdziwą" lalką. Delikatną, o wyjątkowej urodzie, którą z przyjemnością się przytula i zabiera oglądać świat. Jest niezwykle fotogeniczna. Zrobiłyśmy razem bardzo, bardzo dużo zdjęć, i mam teraz dylemat które pokazać. A i tak mam wrażenie że żadne zdjęcie nie oddaje wystarczająco jej uroku.